MEDIACJA – CZY WARTO?

Od 1 stycznia 2016 roku zaczęła obowiązywać Ustawa o Rozwiązywaniu Sporów Zbiorowych. Klienci JMK Kancelarii Adwokackiej często zapytują o cel poprzedzania postępowania sądowego mediacją. Czy przepisy dotyczące mediacji rzeczywiście zachęcają strony sporu do korzystania z niej, zanim sprawa podlegać będzie ocenie Sądu?

 Celem regulacji jest propagowanie polubownych metod rozwiązywania sporów. Ministerstwo Sprawiedliwości zachęca do wybierania tej drogi poprzez emisję różnego rodzaju materiałów promocyjnych. Bezpośrednie wskazanie zawiera art. 10 K.p.c.

 Z punktu widzenia możliwości odciążenia Sądów, mediacja powinna być dobrą alternatywą dla rozwiązywania sporów. W związku z tym, że teraz Sądy mocą przepisów prawa mają obowiązek nakłaniania stron sporu do podjęcia mediacji na każdym etapie postępowania, sposób ten staje się coraz bardziej powszechny.

 Mediację prowadzi bezstronny mediator. Stałym mediatorem może być osoba fizyczna, która: korzysta z pełni praw publicznych, ma pełną zdolnoś

do czynności prawnych, posiada wiedzę i umiejętności w zakresie prowadzenia mediacji, ukończyła 26 lat, zna język polski, nie była prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe oraz została wpisana na listę stałych mediatorów prowadzoną przez prezesa sądu okręgowego. Mediatorem nie może być sędzia.

 

TRYB PRZEPROWADZANIA MEDIACJI

 

Mediacja może być wszczęta z inicjatywy Sądu, który wydaje postanowienie o skierowaniu stron do mediacji, albo z inicjatywy samych stron. W tym przypadku obowizek mediacji może wynikać z zapisów umowy, zobowiązujących do poprzedzenia drogi sądowej mediacją, bądź zaistnieć poprzez faktyczne przystąpienie stron sporu do mediacji.

 Bez znaczenia jest to, kto występuje z inicjatywą wszczęcia mediacji, w każdym przypadku muszą godzić się na to wszystkie strony biorące w niej udział. Skoro jest ona dobrowolna, wola rozwiązywania sporu za pomocą mediacji istnieć musi przez cały czas jej trwania, aż do zawarcia ugody albo jej zakończenia w inny sposób. Zgodnie z art. 183(8) K.p.c. mediacji nie prowadzi się, jeżeli strona w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia jej postanowienia kierującego strony do mediacji nie wyraziła zgody na mediację. Jednak w przypadku mediacji przeprowadzanej na podstawie postanowienia sądu, brak sprzeciwu którejkolwiek ze stron zgłoszonego w ciągu tygodnia od ogłoszenia lub doręczenia postanowienia przez sąd, oznacza zgodę. W doktrynie pojawiają się wątpliwości, czy można to stosować konstrukcję „milczącej zgody”. Z uzasadnienia projektu Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy Ministrze Sprawiedliwości (pkt IV, s. 10) wynika, że sformułowanie „nie wyraziła zgody” należy rozumieć w ten sposób, że mediację na podstawie skierowania sądu prowadzi się, gdy „strony się temu nie sprzeciwią” w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia postanowienia. Brak zgody powoduje, że sprawa „wraca” do sądu, jednak mediatorowi i tak będzie się należało wynagrodzenie. Kierując strony do mediacji sąd obowiązany jest niezwłocznie przekazać mediatorowi dane kontaktowe stron i ich pełnomocników. Z przebiegu mediacji sporządza się protokół, ewentualna ugoda zaś stanowi do niego załącznik. Ugoda ta uznawana jest za tytuł egzekucyjny, co oznacza, że nie jest wymagane zatwierdzenie jej przez sąd w celu wszczęcia postępowania egzekucyjnego. W toku postępowania egzekcyjnego zostanie ona jednak zweryfikowana przez sąd pod kątem zgodności z prawem, zasadami współżycia społecznego, czy też okoliczności zmierzania do obejścia prawa. Sąd bada dodatkowo czy ugoda jest zrozumiała oraz czy nie zawiera sprzeczności w swej treści.

 Przez „posiedzenie mediacyjne” rozumieć należy jednoczesne spotkanie mediatora z wszystkimi stronami w określonym czasie i miejscu. Odbywanie tak rozumianych posiedzeń nie jest obligatoryjne, mediacja może być prowadzona np. za pomocą odrębnych spotkań mediatora z każdą ze stron albo przy wykorzystywaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość. Mediacje odbywają się również w siedzibie JMK Kancelarii Adwokackiej. Mediator ustala miejsce i termin posiedzenia. Stronę może w postępowaniu mediacyjnym zastępować pełnomocnik. Adwokat Justyna Michalak-Królicka czesto reprezentuje swoich Klientów jako strony mediacji.

Udział w mediacji nie wymaga pełnomocnictwa procesowego.W każdym czasie strona może wycofać z mediacji, sam mediator nie ma kompetencji do rozstrzygnięcia sporu. Mediacja co do zasady może być przeprowadzona w każdej sprawie, jednak Kodeks postępowania cywilnego zawiera szczegółowe regulacje wskazujące na możliwość rozwiąnia sporu za pomocą mediacji, np. w art. 445(2) K.p.c. dotyczącym rozwodu i separacji lub w art. 570(2) K.p.c. dotyczącym władzy rodzicielskiej.

KOSZTY MEDIACJI

Według art. 98(1) K.p.c. do niezbędnych kosztów procesu zalicza się koszty mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd. Zgodnie z art. 183(5) K.p.c. koszty wynagrodzenia mediatora i zwrot wydatków obciążają strony. Koszty mediacji nie są objęte zwolnieniem od kosztów sądowych. Osoby zwolnione od kosztów sądowych muszą pokrywać koszty mediacji z własnej kieszeni, nawet w przypadku sądowego skierowania do mediacji, chyba że mediator wyraził zgodę na prowadzenie mediacji bez wynagrodzenia. Jeżeli mediacja toczy się na podstawie skierowania sądu, to koszty ustala się na postawie Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 30.11.2005 r. Mediator otrzymuje wynagrodzenie po wystawieniu faktury, sąd odzyskuje te koszty od stron dopiero po zakończeniu sprawy.

 Wynagrodzenie mediatora jest niezależne od wyniku mediacji, ponieważ mediator świadczy na rzecz stron swego rodzaju usługi. Zgodnie z Rozporządzeniem wynagrodzenie mediatora wynosi 1% WPS (wartości przedmiotu sporu), ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 1.000 zł. Do tego należy doliczyć poniesione wydatki, tj. koszty przejazdów, zawiadomień, zużytych mteriałów biurowych, wynajmu pomieszczenia na spotkania stron. Jeżeli mediacja zakończy się ugodą, koszty znosi się wzajemnie (art. 104(1) K.p.c.), brak ugody skutkować będzie obciążeniem kosztami strony przegrywającej na zasadach ogólnych.

 W przypadku mediacji sądowej zawarcie ugody przed mediatorem w toku postępowania w sprawie powoduje zwrot z urzędu całej (gdy ugodę zawarto przed rozpoczęciem rozprawy w I instancji) albo trzech czwartych (gdy ugodę zawarto po rozpoczęciu urozprawy) opłaty uiszczonej od pozwu lub wniosku o wszczęcie postępowania (art. 79 ust.1 pkt 1 lit.h i art. 77 ust. 1 Rozporządzenia).

 Mediacja wydaje się być dobrym sposobem na szybkie rozwiązanie sporu bez angażowania sądu. Jeśli chodzi o koszty, to jest ona korzystna szczególnie w przypadkach, gdy wartość przedmiotu sporu nie jest znaczna, a poziom skomplikowania sprawy pozwala rozwiązać spór przy pomocy bezstronnej osoby, niekoniecznie ze środowiska prawniczego.

Natomiast jeśli chodzi o rozbudowane merytorycznie sprawy, o skomplikowanym stanie prawnym i faktycznym, zawarcie ugody w drodze mediacji jest mało prawdopodobne, przede wszystkim z uwagi na determinację stron co do rozstrzygnięcia sądowego oraz czas niezbędny na prowadzenie mediacji.

 Odrębny problem stanowi “świeżość” instytucji i stosunkowy brak realnego doświadczenia osób mogących pełnić funkcje mediatora. Z pewnością jednak z biegiem czasu instytucja ta będzie się popularyzować, szczególnie w zakresie spraw rodzinnych i cywilnych.

 JMK Kancelaria Adwokacka, www.jmkadwokat.pl

Kiedy weksel może zostać uznany przez Sąd za nieważny?

Weksel, znany już od XII wieku, pomimo że obecnie nie już tak często używany w obrocie gospodarczym, nadal stanowi atrakcyjną formę zabezpieczenia roszczeń przedsiębiorców.

Zobowiązanie wekslowe dla swej ważności może być sporządzone na zwykłej kartce papieru, w sposób maszynowy, odręczny, poprzez wydruk lub formie odbitej pieczęcią, byleby tylko zawierało wszystkie elementy weksla przewidziane Prawem wekslowym. Weksel charakteryzuje się tym, że złożenie na nim podpisu stanowi podstawę i przyczynę zobowiązania wekslowego podpisującego. Można zatem w uproszczeniu powiedzieć, że weksel jest dokumentem potwierdzającym istnienie zobowiązania osób, które go podpisały, a jedyną osobą uprawnioną do realizacji praw majątkowych wskazanych na wekslu jest prawny posiadacz weksla.

Przy wystawieniu weksla wystawca przyjmuje na siebie odpowiedzialność za to, że albo sam zapłaci sumę wymienioną na wekslu (przy wekslu własnym), albo zapłaci ją osoba przez niego wskazana (przy wekslu trasowanym). Odpowiedzialność ta jest niezależna od spełnienia jakichkolwiek warunków. Ponadto funkcja gwarancyjna weksla polega na zabezpieczeniu zapłaty weksla przez wszystkie osoby na nim podpisane. Co niezwykle istotne w obrocie gospodarczym dochodzenie wierzytelności z weksla następuje w trybie postępowania nakazowego, co umożliwia szybkie uzyskanie zaspokojenia roszczeń z weksla.

Jeżeli przedsiębiorca posiada zabezpieczenie swoich roszczeń względem kontrahentów  w postaci weksla, to aby móc skutecznie skorzystać z zabezpieczenia wekslowego musi zadbać przede wszystkim o to, aby weksel zawierał wszystkie istotne dla niego elementy. Biorąc pod uwagę, że najbardziej znanym w obrocie na zabezpieczenie jest weksel własny in blanco (który w istocie rzeczy jest blankietem wekslowym zaopatrzonym bądź w sam tylko podpis wystawcy weksla, bądź też w niektóre tylko elementy weksla), niezwykle ważne dla posiadacza weksla, który będzie dochodził z niego praw majątkowych, jest jego prawidłowe uzupełnienie. Rekomendujemy zatem wypełnienie weksla przez profesjonalistę, czyli adwokata. JMK Kancelaria Adwokacka dotychczas prowadziła kilka spraw w postepowaniach nakazowych z weksla, wszystkie z sukcesem.

Weksel winien zawierać nazwę weksel w samym tekście dokumentu, ponadto bezwarunkowe przyrzeczenie zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, oznaczenie terminu płatności weksla oraz miejsca płatności, oznaczenie daty i miejsca wystawienia weksla, podpis wystawcy weksla i wreszcie wskazanie osoby, na której rzecz lub na której zlecenie zapłata ma być dokonana (remitenta).

Warto zatem zwrócić uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2012 r. (sygn. akt. V CSK 258/11) traktujący o prawidłowym oznaczeniu remitenta na wekslu. Zgodnie z wyżej wymienionym wyrokiem Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że nieważny jest weksel zawierający oznaczenie remitenta przez podanie nazwy przedsiębiorcy nie stanowiącej jego firmy.

Sąd Najwyższy w wyroku tym wskazał, że zgodnie z art. 101 pkt 5 Prawa wekslowego weksel własny zawierać powinien m.in. nazwisko osoby, na której rzecz lub na której zlecenie zapłata ma być dokonana, tj. określenie remitenta. Wskazany przepis odnoszący się do osoby fizycznej wymaga zatem, aby na wekslu podane było nazwisko tej osoby, natomiast podanie jej imienia nie jest już wymagane. Nazwisko w sposób wystarczający indywidualizuje podmiot, chociaż nie wyłącza pomyłek w przypadku, gdy kilka osób nosi takie samo nazwisko. Kwestią wymagającą rozważenia w przedmiotowej sprawie było to, czy nazwisko osoby fizycznej, według art. 101 pkt 5 Prawa wekslowego, odpowiada pełnej nazwie firmy przedsiębiorcy, będącego osobą prawną.

Sąd Najwyższy uznał, że zgodnie z regulacją zawartą w Kodeksie cywilnym każdy przedsiębiorca działa pod firmą, która jest nazwą tej osoby. Jako że powód w omawianej sprawie był spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, jego firma może być dowolnie obrana, ale powinna zawierać dodatkowe oznaczenie, stanowiące dodatek obligatoryjny, o treści: „spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” lub skrót „sp. z o.o.”. Sąd Najwyższy rozpatrując skargę kasacyjną stanął na stanowisku, że nie można aprobować nazw przedsiębiorców, które nie zawierają firm według wymagań ustawowych. Oznacza to, że określenie przedsiębiorcy na wekslu musi być zgodne z regulacjami określonymi w Kodeksie spółek handlowych oraz w Kodeksie cywilnym w zakresie firmy przedsiębiorcy. Dlatego też brak określenia na wekslu formy prawnej remitenta powoduje jego nieważność, pomimo tego, że na podstawie podanej nazwy, czy też dodatkowych okoliczności, jakimi są posiadanie weksla, czy też wezwanie do zapłaty, jesteśmy w stanie go dostateczne zindywidualizować.

Należy w pełni zgodzić się z powyższym orzeczeniem Sądu Najwyższego. Z uwagi na charakter zabezpieczenia wekslowego, umożliwiającego uzyskanie nakazu zapłaty po zbadaniu przez sąd wyłącznie prawidłowości jego wystawienia, skorzystanie z tego instrumentu zostało przez przepisy prawa obwarowane szczególnymi rygorami.

Weksel nadal  stanowi bardzo skuteczną i efektywną formę zabezpieczenia roszczeń przedsiębiorców, w szczególności z uwagi na możliwość szybkiego uzyskania tytułu wykonawczego przeciwko dłużnikowi. Należy jednakże pamiętać o potwierdzonym komentowanym wyrokiem rygoryzmie związanym z zachowaniem wszystkich elementów weksla. Zalecane jest zatem skonsultowanie z prawnikiem treści wzorów weksli, stosowanych przez przedsiębiorców celem zabezpieczenia transakcji.

Czy roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu zgłoszone przez przedsiębiorcę ulega przedawnieniu?

 Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 lutego 2013 r. (sygn. akt. III CZP 101/12) orzekł, iż roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu zgłoszone przez przedsiębiorcę, przewidziane w art. 305 2 § 1  k.c., nie ulega przedawnieniu. Uchwała ta ma zasadnicze znaczenie z uwagi na okoliczność, iż w doktrynie dotychczas zajmowane były dwa skrajne stanowiska w tej kwestii.

 Zwolennicy pierwszego stanowiska wskazywali, iż powyższe roszczenie, jako roszczenie majątkowe ulega przedawnieniu zgodnie z art. 118 k.c. (Gerard Bieniek, Stanisław Rudnicki). Pojawiło się również przeciwstawne stanowisko, wskazujące, iż mimo braku przepisu, który wyłączałby przedawnienie roszczenia o ustanowienie służebności przesyłu, roszczenie to nie ulega przedawnieniu ze względu na swoje właściwości i specyficzny charakter (Edward Gniewek, Kamil Zaradkiewicz, Małgorzata Balwicka-Szczyrba).

Służebność przesyłu została wprowadzona do kodeksu cywilnego ustawą z dnia 30 maja 2008 r. (Dz. U. Nr 116, poz. 731), która weszła w życie dnia 3 sierpnia 2008 r. Zwolennicy poglądu, iż roszczenie o ustanowienie wyżej wymienionej służebności ulega przedawnieniu, wskazywali, iż bieg terminu przedawnienia roszczenia o ustanowienie służebności przesyłu rozpoczyna się z chwilą zaistnienia stanu faktycznego odpowiadającego hipotezie art. 3051 k.c., a więc dla przedsiębiorcy już z chwilą potwierdzenia, w drodze odpowiedniej decyzji administracyjnej, jego zamiaru wybudowania urządzenia przesyłowego. W sytuacji, gdy urządzenie to powstało przed wejściem w życie ustawy nowelizującej k.c., termin przedawnienia może rozpocząć się nie wcześniej niż od dnia 3 sierpnia 2008 r.,  czyli od dnia wejścia w życie przepisu ustanawiającego służebność przesyłu.

Natomiast przeciwnicy tego poglądu podkreślali, iż roszczenie to nie może ulec przedawnieniu ze względu na swoje właściwości i specyficzny charakter wyrażający się w ścisłym związku roszczenia ze stanem faktycznym i prawnorzeczowym, które to stanowią hipotezę art. 3052 k.c., gdyż roszczenie to trwa tak długo, jak długo utrzymuje się stan, uzasadniający ustanowienie służebności przesyłu.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 lutego 2013 r. przychylił się stanowiska, iż roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu nie ulega przedawnieniu.

Z taką ocena Sądu Najwyższego należy się zgodzić.

Sąd słusznie przyrównał dochodzenie ustanowienia służebności przesyłu do roszczenia posiadacza o przeniesienie własności działki zajętej pod budowę na cudzym gruncie z art. 231 § 1 kc oraz do roszczenia właściciela nieruchomości o ustanowienie służebności gruntowej w razie przekroczenia granicy przy wznoszeniu budynku lub innego urządzenia, a także do roszczenia o ustanowienie służebności drogi koniecznej.  Sąd Najwyższy wskazał jednocześnie, że niewątpliwie roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu jest roszczeniem majątkowym, jednakże okoliczność, że żaden przepis nie wyłącza przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy o ustanowienie służebności przesyłu, mającego charakter majątkowy, nie wyklucza możliwości uznania, że jest to roszczenie nie ulegające przedawnieniu.  Sąd podkreślił, że wprawdzie zasadą jest, że roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu, a wyjątki od tej zasady powinny wynikać z określonego przepisu ustawy, jednakże zdaniem Sądu wyjątki od zasady przedawniania się roszczeń majątkowych mogą wynikać także z właściwości roszczenia, obiegającej od innych tego rodzaju roszczeń.

Należy ponadto zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, iż roszczenie przewidziane w art. 305 2 k.c. ma szczególną cechę, którą jest ścisły związek ze stanem faktycznym, stanowiącym hipotezę powyższego artykułu. Wiąże się to z określoną i trwałą sytuacją na nieruchomości, co powoduje, iż roszczenie o ustanowienie służebności trwa tak długo, jak długo trwają przesłanki do jej ustanowienia, a po ich zmianie dopiero roszczenie to wygasa.

W uchwale z dnia 20 lutego 2013 r. podkreślono, iż ustawodawca w sposób odrębny i szczególny ukształtował możliwość dochodzenia ustanowienia służebności przesyłu, a zatem instytucja przedawnienia roszczenia nie może znaleźć tu zastosowania. Powyższe stanowisko uzasadniają także argumenty funkcjonalno – celowościowe.

Stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy należy ocenić pozytywnie. Przede wszystkim rozstrzygnięto wątpliwości w doktrynie, które pojawiały się już od czasu wejścia w życie przepisów wprowadzających służebność przesyłu. Oznacza to, że właściciele nieruchomości, na których wybudowano urządzenia przesyłowe, będą mogły zostać zobowiązane do ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem w każdym czasie, bez względu na datę wybudowania tych urządzeń oraz okres, jaki upłynął od dnia wejścia w życie ustawy wprowadzającej instytucję służebności przesyłu.

Przyjęcie odmiennego poglądu godziłoby w cel wprowadzenia tejże instytucji, a mianowicie w uzyskanie przez przedsiębiorców przesyłowych trwałego i pewnego tytułu prawnego do utrzymywania na cudzym gruncie urządzeń przesyłowych, przy jednoczesnej ochronie interesów właścicieli gruntów.

Ponadto trudno uznać za słuszny wymóg uzyskania przez przedsiębiorców przesyłowych tytułu prawnego do utrzymywania na cudzym gruncie urządzeń przesyłowych w terminie trzech lat od wejścia w życie ustawy, pod rygorem utraty tego prawa z uwagi na przedawnienie możliwości dochodzenia roszczeń po upływie tego okresu.

 

autor: adwokat Justyna Michalak-Królicka JMK Kancelaria Adwokacka

Odszkodowanie za opóźniony lot

W ostatnim czasie coraz częściej Klienci JMK Kancelarii Adwokackiej zgłaszają problem opóźnień wylotów z winy linii lotniczych. Ostatnim incydentem, który spowodował wystąpienie przez JMK Kancelarię Adwokacką w imieniu blisko 40 Klientów przeciwko przewoźnikowi lotniczemu dotyczyło znacznego opóźnienia lotu realizowanego na trasie z Wrocławia na wyspę Feuerteventura, w sierpniu 2013 r.

Podstawy dochodzenia odszkodowania zawiera rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 261/2004 z dnia 11 lutego 2004 r. „ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylające rozporządzenie (EWG) nr 295/91”.

Zgodnie z literalnym brzmieniem rozporządzenia, prawo do odszkodowania zasadniczo przysługuje za lot odwołany, jednakże na mocy wydanego wyroku ETS mającego charakter prawa bezpośrednio stosowanego – uprawnienie do odszkodowania przysługuje także pasażerom, których loty były opóźnione o co najmniej trzy godziny w stosunku do planowanej godziny przylotu do miejsca docelowego.

Celem ubiegania się o odszkodowanie najpierw należy wyczerpać tryb reklamacyjny bezpośrednio u przewoźnika – linii lotniczych.

Urząd Lotnictwa Cywilnego(“ULC”) poinformował JMK Kancelarię Adwokacką, że przewoźnik powinien w terminie 30 dniu dzielić odpowiedzi na złożoną reklamację. W przypadku braku jej uwzględnienia Klientom JMK Kancelarii Adwokackiej służyć będzie skarga do Prezesa ULC. Postępowanie kończy się wydaniem przez Prezesa ULC decyzji administracyjnej, w której Prezes ULC określa zakres naruszenia prawa przez przewoźnika i termin jego usunięcia. W wypadku uchylania się przewoźnika lotniczego odsunięcia stwierdzonych w decyzji Prezesa ULC naruszeń przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004, pasażer może dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym. Należna kwota wg ww. rozporządzenia to do 600 EUR dla każdego pasażera na trasie wskazanej wyżej.

Warto nadmienić, że Prezes ULC swoją decyzją potwierdza jedynie, że dane uprawnienie wynikające z przepisów rozporządzenia powstało w momencie zdarzenia. Skarga nie wymaga uiszczenie żadnej opłaty, a zatem zasadnym jest wykorzystanie tej drogi, zanim odszkodowanie będzie dochodzone na drodze sądowej. Dla sądu decyzja ULC jest wiążąca w zakresie jej treści.

Obsługę swoich Klientów JMK Kancelaria Adwokacka prowadzi zarówno w zakresie reklamacji do przewoźnika lotniczego, skargi do Prezesa ULC, jak i postępowania sądowego w drodze powództwa zbiorowego.

Adwokat  Justyna Michalak-Królicka JMK Kancelaria Adwokacka oferuje pomoc w skutecznej realizacji praw pasażera.

Przepis Kodeksu Karnego dotyczący zarządzania wykonania kary niekonstytucyjny

Przepis art. 75 § 1 k.k. obowiązuje od chwili wejścia w życie obecnego Kodeksu Karnego (Dz. U. z 1997 roku, Nr 88, poz. 553) to jest od dnia 1 września 1998 roku. Zgodnie z jego treścią sąd zarządza wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby popełnił podobne przestępstwo umyślne, za które orzeczono prawomocnie karę pozbawienia wolności. Pomimo dwukrotnej zmiany tego artykułu (w 2010 i 2012 roku) paragraf 1 pozostał w niezmienionym brzmieniu.

Sądy bardzo często korzystały z treści tego przepisu. Ma on zastosowanie w przypadku, gdy wobec skazanego orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, a następnie w okresie próby skazany ponownie popełnił przestępstwo umyślne, za które kolejnym wyrokiem został skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

Treść tego przepisu w przypadku zaistnienia okoliczności opisanych powyżej nie dawała sądom wyboru, czy zarządzić wykonanie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, czy też odstąpić od tego zarządzenia. Ustawodawca nałożył bowiem na Sądy obowiązek zarządzania kary pozbawienia wolności w przypadku ponownego skazania na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania.  Rozwiązanie takie było zdecydowanie niekorzystne dla skazanych.

W przypadku, gdy skazany popełnił przestępstwo, za które został skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 5 lat (maksymalny okres warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności), a obecnie względy słuszności pomimo skazania na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania przemawiają za jej nieorzekaniem, to Sąd nie ma innego wyjścia, jak tylko zarządzić wykonanie kary pozbawienia wolności i doprowadzić do osadzenia skazanego w Zakładzie Karnym.  W takiej sytuacji skazany nie mógł w żaden sposób podjąć skutecznej obrony w tym zakresie i Sąd orzekając w postępowaniu wykonawczym był zmuszony do zarządzenia mu kary.

Treść tego przepisu była przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał w wyroku z dnia 17 lipca 2013 roku w sprawie o sygn. SK 9/10 stwierdził, że:art. 75 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości odstąpienia przez sąd od zarządzenia wykonania kary w sytuacji, gdy wobec skazanego ponownie orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, jeżeli przemawiają za tym szczególne względy,jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.Ponadto Trybunał Konstytucyjny orzekł, że niniejszy przepis traci moc obowiązującą z upływem 18 (osiemnastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, to jest w dniu 09.02.2015 roku.

W sprawach karnych prowadzonych przez JMK Kancelarię Adwokacką Sądy wielokrotnie orzekały na mocy tegoż przepisu.

Z uwagi na to, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego są wiążące, to ustawodawca do dnia utraty mocy obowiązującej wskazanego przepisu ma czas na dokonanie zmiany jego treści.

Czego nie może zająć Komornik?

Egzekucja komornicza dla dłużnika nie jest sprawą przyjemną. Obawy są tym większe, jeśli nie mamy wiedzy na temat tego, co może zająć nam komornik i obawiamy się, że dokona on zajęcia np. przetworów na zimę, o czym głośno jest ostatnio w mediach

(obwieszczenie o licytacji słoików z ogórkami w occie –
http://www.licytacje.komornik.pl/Notice/Details/97503
).

Z pomocą przychodzi nam np. art. 829 Kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z jego treścią nie podlegają egzekucji:

1)      przedmioty urządzenia domowego, pościel, bielizna i ubranie codzienne, niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny, a także ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu;

2)      zapasy żywności i opału niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny na okres jednego miesiąca;

3)      jedna krowa lub dwie kozy albo trzy owce potrzebne do wyżywienia dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny wraz z zapasem paszy i ściółki do najbliższych zbiorów;

4)      narzędzia i inne przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika oraz surowce niezbędne dla niego do produkcji na okres jednego tygodnia, z wyłączeniem jednak pojazdów mechanicznych;

5)      u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę – pieniądze w kwocie, która odpowiada nie podlegającej egzekucji części płacy za czas do najbliższego terminu wypłaty, a u dłużnika nie otrzymującego stałej płacy – pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie;

6)      przedmioty niezbędne do nauki, papiery osobiste, odznaczenia i przedmioty służące do wykonywania praktyk religijnych oraz przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości, a dla dłużnika mają znaczną wartość użytkową;

7)      produkty lecznicze w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271, z późn. zm.) niezbędne do funkcjonowania podmiotu leczniczego w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej przez okres trzech miesięcy oraz niezbędne do jego funkcjonowania wyroby medyczne.

Obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad zmianą tych przepisów, albowiem nie przystają one do rzeczywistości. Z niecierpliwością oczekujemy na nowe rozwiązania w tym zakresie.

W przypadku, gdy kwestionujemy zasadność działań Komornika, dłużnikowi służy prawo do złożenia skargi na jego czynności. Z doświadczenia JMK Kancelarii Adwokackiej wynika, iż na jej rozpatrzenie przez Sąd trzeba będzie oczekiwać około dwóch miesięcy. Większość skarg złożonych przez JMK Kancelarię Adwokacką została przez sądy uwzględniona, gdyż przed ich wniesieniem w imieniu naszych Klientów dokonaliśmy rzetelnej analizy podstaw do ich złożenia wskazując na naruszenie konkretnych przepisów prawnych.

Pomocne adresy stron www Sądów i Trybunałów

    Z uwagi na częste zapytania Klientów JMK Kancelarii Adwokackiejo adresy stron internetowych organów ochrony prawnej oraz sądów, poniżej publikujemy odnośniki do tych stron.

Jednocześnie informujemy, że zespół Kancelarii tj. adwokat Justyna Michalak – Królicka oraz adwokat Agata Szrek posiadają uprawnienia do występowania i reprezentowania Klientów przed wszystkimi organami administracji oraz sądami powszechnymi i administracyjnymi, w tym również przed Sądem Najwyższym, Naczelnym Sądem Administracyjnym, a także przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Sąd Najwyższy w Warszawie- www.sn.pl

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie – www.nsa.gov.pl

Trybunał Konstytucyjny w Warszawie – www.trybunal.gov.pl

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – www.wroclaw.sa.gov.pl

Sąd Okręgowy we Wrocławiu – www.wroclaw.so.pl

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu – www.wroclaw.wsa.gov.pl

Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu – www.wroclaw.pa.gov.pl

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu – www.prokuratura.wroclaw.pl

Rzecznik Praw Obywatelskich – www.brpo.gov.pl

Rzecznik Praw Dziecka – www.brpd.gov.pl

JMK Kancelaria Adwokacka – www.jmkadwokat.pl

Uwzględnienie przez Sąd Najwyższy skargi kasacyjnej

Uwzględnienie przez Sąd Najwyższy skargi kasacyjnej – uznanie zgłoszenia zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa podmiotowego

Podniesienie zarzutu przedawnienia w sprawie o zachowek a nadużycie prawa podmiotowego

Należy zgodzić się, że jednym z podstawowych uprawnień wymienionych w Konstytucji RP jest prawo własności. Artykuł 64 ustawy zasadniczej gwarantuje każdemu człowiekowi prawo do własności, ale również… prawo dziedziczenia. Zauważalne jest niezwykłe powiązanie w jednym artykule tych dwóch uprawnień. Spójnikiem, łączącym te dwa rodzaje praw, jest prawo do rozporządzania (inaczej ius disponendi). Właścicielowi bowiem przysługuje prawo do rozporządzania prawem własności, z którego może skorzystać przez przeniesienie prawa własności na osobę trzecią.
Rozporządzenie prawa własności może też nastąpić w wyniku powołania do spadku. Tak więc, w wyniku skorzystania przez jeden podmiot z prawa do rozporządzenia własnością, inny podmiot może realizować „swoje” prawo do dziedziczenia. Co jednak w sytuacji, gdy korzystanie przez jeden podmiot z prawa własności ogranicza innemu podmiotowi prawo do dziedziczenia?
Nietypowym zbiegiem okoliczności, obydwa te uprawnienia były przedmiotem skargi kasacyjnej wnoszonej przez JMK Kancelarię Adwokacką w imieniu reprezentowanego Klienta.
Mimo że Konstytucja RP gwarantuje każdemu człowiekowi prawo dziedziczenia, zdarza się, że spadkodawca nie zabezpiecza należycie interesów rodziny. Z taką sytuacją wiąże się cel zachowku. Zachowek jest instytucją, która ma ochronić interesy najbliższych krewnych zmarłego, ponieważ to one, zgodnie z założeniami leżącymi u podstaw systemu dziedziczenia, powinny otrzymać spadek .
Roszczenie o zapłatę kwoty tytułem zachowku powstaje po stronie zstępnych, gdy nie otrzymali go w postaci powołania do dziedziczenia, ale także w postaci darowizny czy ustanowienia zapisu. W takiej sytuacji znalazł się Klient JMK Kancelarii Adwokackiej. Klient domagał się zasądzenia od pozwanych na jego rzecz udziału spadkowego w ramach należnego mu zachowku.
Matka Powoda dokonała darowizny nieruchomości lokalowej na rzecz pozwanych w maju 2000 roku. Matka zmarła w czerwcu 2002 roku, nie pozostawiła testamentu, dlatego też Klient JMK Kancelarii Adwokackiej był powołany do dziedziczenia ustawowego (jako dziecko spadkodawczyni). Będąc uprawnionym, nie otrzymał należnego mu udziału spadkowego w żadnej postaci – nie otrzymał zachowku w postaci darowizny, powołania do spadku, bądź w postaci zapisu.
W odpowiedzi na pozew pozwani podnieśli zarzut przedawnienia roszczenia kierowanego przez Powoda wskazując na treść przepisu 1007§2 k.c. Artykuł ten stanowi, że roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanej od spadkodawcy darowizny przedawnia się z upływem lat trzech od otwarcia spadku. Pozwani podkreślili, że matka Powoda zmarła w czerwcu 2002 roku, Powód natomiast wytoczył Powództwo o zachowek w lutym 2008 roku, a więc przekroczył termin na wniesienie pozwu.
Sąd Okręgowy jako Sąd I instancji stwierdził, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Uznał, że w niniejszej sprawie niezależnie od podnoszonych przez strony argumentów decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia ma podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia. Ponadto, Sąd I instancji podniósł, że zgodnie z art. 120§1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, więc roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanej darowizny staje się wymagalne w chwili otwarcia spadku – zgodnie z art. 924 k.c. w chwili śmierci spadkodawcy. Sąd podsumował, że w realiach niniejszej sprawy należało ocenić zarzut przedawnienia jako zasadny, bowiem matka Powoda zmarła w czerwcu 2002 roku, zatem od tego momentu Powód mógł wytoczyć powództwo o zachowek przeciwko pozwanym. Roszczenie o zachowek przedawniło się zatem zgodnie z art. 1007§2 k.c. w czerwcu 2005 roku.
Niejako na marginesie Sąd w pierwszej instancji wskazał, że powództwo było zasadne. Stosownie do art. 991§1 k.c. Powód jest zstępnym, który byłby powołany do spadku z ustawy. Jeśli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku, przysługuje mu roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku (art. 991§2 k.c.). Analizując powołany przepis, Sąd I instancji wskazał, że instytucja zachowku służy do ochrony interesów osób najbliższych spadkodawcy przed skutkami dokonanych przez niego rozporządzeń w ramach przysługujących mu swobody testowania oraz poczynionych za życia darowizn. Sąd zważył również, że Powód jako dziecko spadkodawcy niewątpliwie spełniał wszystkie te przesłanki. W wyniku oddalenia powództwa przez Sąd Okręgowy, wniesienie apelacji stało się konieczne.
W apelacji zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 1000§1 k.c. w związku z art. 1007§2 k.c. przez przyjęcie, że w tej sprawie nastąpiło przedawnienie roszczeń. W apelacji Powód powołał się na powszechny w doktrynie i orzecznictwie pogląd, że „istnienie stanu nadużycia prawa (istnienie sprzeczności zachowania uprawnionego z zasadami współżycia społecznego) Sąd uwzględnia z urzędu, bez względu na to, czy druga strona podnosi taki zarzut, jest to bowiem w istocie ustalenia braku uprawnienia do określonego zachowania” . Sąd Apelacyjny podtrzymał stanowisko Sądu Okręgowego. Sąd Apelacyjny uznał, że roszczenie powoda uległo przedawnieniu, zgodnie z art. 1007§2 k.c. i oddalił apelację.
Brak uwzględnienia przez Sąd Apelacyjny zarzutów postawionych w apelacji przyczyniło się do wniesienia przez JMK Kancelarię Adwokacką skargi kasacyjnej. Wyrokowi Kancelaria zarzuciła naruszenie przepisów mające wpływ na wynik sprawy (art. 398[3]§1 pkt 2 k.p.c.), a mianowicie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. oraz w konsekwencji naruszenie art. 5 k.c.), polegające na przyjęciu jako podstawy orzeczenia tylko części materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Skutkowało to tym, że Powód nie mógł skutecznie dochodzić roszczenia na skutek jego przedawnienia, kiedy z zebranego materiału wynikało, że zgłoszony zarzut przedawnienia był wynikiem nadużycia prawa podmiotowego określonego w art. 5 k.c., który Sąd powinien był uwzględnić z urzędu. Sąd Apelacyjny bowiem nie wziął pod uwagę faktu, iż zgłoszony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia jest działaniem sprzecznym z klauzulami generalnymi zawartymi w art. 5 k.c., a co za tym idzie zachowaniem podjętych w warunkach nadużycia prawa. Sąd I i II instancji uznały, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie; stwierdzono, że podstawowe i decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia. W skardze kasacyjnej JMK Kancelaria Adwokacka powołała się m.in. na orzeczenia SN z 20.05.2009 r. I CSK 386/08 oraz Sądu Apelacyjnego z dnia 15.03.2002 I ACa 1191/01. Orzeczenia te miały na celu podkreślenie, że zgłoszenie zarzutu przedawnienia może zostać uznane za nadużycie prawa podmiotowego.
Sąd Najwyższy zważył, że zasadnym okazał się zarzut naruszenia art. 382 k.p.c. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy poprzez pominięcie przy orzekaniu o przedawnieniu roszczenia powoda części materiału zebranego w postępowaniu przed Sądami obu instancji, a tym samym nastąpiło ograniczenie podstawy pozwalającej na dokonanie pełnej oceny, czy zgłoszenie przez pozwanych zarzutu przedawnienia nie było nadużyciem prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c.
Sąd Najwyższy podkreślił, że Sąd I instancji uznał powództwo za zasadne, a jego oddalenie spowodowane zostało wyłącznie przedawnieniem roszczenia powoda. Skorzystanie z zarzutu przedawnienia, choć wg Sądu Najwyższego stanowiło realizację przez pozwanych ich prawa podmiotowego, to jednak otwierało też możliwość oceny przez Sąd zgłoszenia tego zarzutu z uwzględnieniem klauzuli generalnej art. 5 k.c. (wyrok SN z dnia 10 listopada 2010 r., II CSK 201/10).
Sąd Najwyższy wskazał, że badanie zgłoszenia zarzutu przedawnienia w płaszczyźnie nadużycia prawa wymaga więc dokonania oceny całokształtu okoliczności występujących w stanie faktycznym rozpatrywanej sprawy, a taka ocena jest możliwa przy orzekaniu na podstawie materiału zebranego w postępowaniu przed Sądami obu instancji (art. 382 k.p.c.). Z powyższych względów zawarty w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 382 k.p.c., a w konsekwencji niezastosowania art. 5 k.c., Sąd Najwyższy uznał za uzasadniony.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Powoda reprezentowanego przez JMK Kancelarię Adwokacką uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w części oddalającej apelację i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, chroniąc tym samym konstytucyjne prawo dziedziczenia Klienta Kancelarii.

1. Tak E. Skowrońska-Bocian [w:] „Prawo Spadkowe”, Wyd. C.H. Beck 2011;

2. W obecnym stanie prawnym roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanej od spadkodawcy darowizny przedawnia się z upływem lat pięciu od otwarcia spadku – artykuł zmieniony przez art. 1 pkt 20 ustawy z dnia 18 marca 2011 r. (Dz. U. Nr 85, poz. 458).

3. zob. „Komentarz do art. 5 k.c.”, [w:] E. Gniewek, P. Machnikowski, „Kodeks cywilny. Komentarz”, Legalis 2013.

Zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym

   Ustawa Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 2012, Nr 1137 – t.j.) była wielokrotnie nowelizowana. W 2013 roku Sejm Rzeczpospolitej Polskiej uchwalił wiele zmian niniejszej ustawy, które zostały przyjęte przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Poniżej zostaną przedstawione najważniejsze zmiany wprowadzone do ustawy Prawo o ruchu drogowym, które obowiązują od kwietnia i maja 2014 roku.

Od 30 kwietnia 2014 roku obowiązują przepisy ułatwiające wymianę informacji w zakresie  przestępstw lub wykroczeń związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego popełnionych za granicą. Celem tej nowelizacji było ułatwienie wymiany informacji między Polską i innymi krajami unijnymi o polskich kierowcach naruszających przepisy ruchu drogowego w państwach UE i kierowcach z krajów Unii łamiących prawo w Polsce. Obecnie pomiędzy organami wymieniane są informacje m.in. o: niedostosowaniu się do ograniczenia prędkości, prowadzeniu pojazdu bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, przewożeniu dziecka bez fotelika ochronnego, niestosowaniu się do sygnałów świetlnych lub znaków nakazujących zatrzymanie pojazdu, prowadzeniu pojazdu po użyciu alkoholu, w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, niedopełnieniu obowiązku używania w czasie jazdy kasków ochronnych, wykorzystywaniu drogi w sposób niezgodny z przeznaczeniem, korzystaniu podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku.

Z kolei od dnia 10 maja 2014 roku obowiązują przepisy umożliwiające dostęp do informacji o pojeździe wszystkim, bez konieczności wykazywania uzasadnionego interesu. Wprowadzone zmiany ułatwią wszystkim zainteresowanym dostęp on-line do danych i informacji o pojazdach zgromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów, bez potrzeby składania wniosków i oczekiwania na ich rozpatrzenie. Dla uzyskania danych i informacji o pojeździe niezbędnym będzie podanie numeru nadwozia VIN, daty pierwszej rejestracji oraz numeru rejestracyjnego pojazdu. Wprowadzone zmiany w przepisach o centralnej ewidencji pojazdów umożliwiają sprawdzenie m.in. marki, modelu, roku produkcji, daty pierwszej rejestracji pojazdu, terminu badania technicznego i odczytu licznika przebiegu pojazdu w momencie jego badania oraz danych o miejscu zarejestrowania, a także liczby właścicieli pojazdu. Udostępniona będzie także informacja o tym, że pojazd został zgłoszony jako skradziony, o ubezpieczeniu pojazdu, jak również dane o pojemności i mocy silnika, dopuszczalnej masie i ładowności, liczbie miejsc.

Zmiana powyższych przepisów ma szczególne znaczenie dla osób pragnących nabyć samochód na rynku wtórnym, albowiem umożliwi im dokładne sprawdzenie auta jeszcze przed dokonaniem transakcji kupna.

JMK Kancelaria Adwokacka reprezentowała swoich Klientów w sprawach związanych z zakupem przez Klientów pojazdów od ich posiadaczy, a którzy niestety nie byli właścicielami pojazdów. Trudności pojawiły się w momencie, kiedy prawowity właściciel- leasingodawca- wystąpił o zwrot pojazdu. Nabywcom pojazdu posiadacz okazał podrobiony dowód rejestracyjny.

Jednocześnie JMK Kancelaria Adwokacka w ramach pomocy prawnej w imieniu swoich Klientów dokonuje sprawdzenia samochodu przed jego zakupem, a także w przypadku popełnienia przestępstwa lub wykroczenia za granicą lub w Polsce reprezentuje Klientów przed organami władzy publicznej i sądami powszechnymi.